Marzec 2017
P W Ś C P S N
« Lut    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
KONTAKT : ekoherbal . kooperatywa @ gmail .com ; tel: 504 468 107 / 500 275 955

Tu znajdziecie poradnik świadomego konsumenta

Chciałabym zaprosić do tego działu osoby, które lubią świadomie decydować co kupują.

Ponieważ żyjemy w czasach, w których faktycznie rządzą firmy i ich interesy, świadome kupowanie stało się odpowiedzialnym zadaniem, naszym małym głosem w sprawie ekonomii, ekologii i nie tylko. Decydujemy, które produkty będą na rynku, a które będą z niego znikać. Ponieważ świat „zaśmiecony jest” produktami kiepskiej jakości nigdy wcześniej, tak jak teraz nie potrzebowaliśmy informacji i edukacji w tym zakresie. Żywność to podstawa naszego przetrwania, ale i ekonomii w skali kraju i świata, narzędzie polityki i manipulacji. Jesteśmy producentami żywności, ale i konsumentami i nimi byliśmy oczywiście znacznie wcześniej. Wychowaliśmy się w mieście a teraz „wrastamy w wieś”. W miarę jak obserwujemy świat produkcji żywności począwszy od kiełka otwierają nam się oczy, coraz więcej widzimy, rozumiemy, ale i dziwimy się temu wszystkiemu. Nasze zakupy od tamtego czasu znacznie się zmieniły, tak jak i nasz sposób odżywiania. Chcielibyśmy dzielić się w tym poradniku wszystkim tym, co powinno być ważne dla każdego jedzącego i kupującego, a co już sami poznaliśmy.

Drugim powodem dla którego powstaje ten poradnik jest siła reklamy. Oczywiście każdy w jakiś sposób musi się zareklamować, pokazać, dotrzeć do swoich odbiorców. Czytając jednak wiele opisów producentów, handlowców robi nam się słabo. Od czego? Od  typowych „marketingowych bajerów”, które nic nie wnoszą, nie dają faktycznej informacji a jedynie wrażenie, które w nas pozostaje i po którym nawet nie zastanawiamy się nad sensem danej „informacji”. Ponieważ znamy niektóre tematy „od kuchni” łatwo nam to wyłapać. Problem polega na tym, że jako konsumenci sami nie lubimy być manipulowani. Dlatego zdecydowaliśmy, że nasze sumienie tego by nie zniosło i zamiast manipulować będziemy informować. Nam nie zależy aby sprzedawać jak najwięcej – przecież jesteśmy małym producentem, który nie jest w stanie zaspokoić potrzeb całego świata. Zależy nam na bliższym i bardziej bezpośrednim kontakcie z naszymi odbiorcami, na zaufaniu do nas, naszych produktów. Chcemy aby były one wybierane świadomie.

Mamy nadzieję, że ten poradnik będzie naszym skromnym głosem w tak ważnej sprawie i wielu z Was będzie czerpać z niego. Zachęcamy także do dzielenia się własnymi uwagami i spostrzeżeniami w tym temacie.

Ziołomiody – cała prawda

No i co to takiego ten ziołomiód?

Na wstępie powiem, że „ziołomiodami” nazywa się dwa odrębne rodzaje produktów pszczelich, w związku z czym budzą one trochę zamieszania w świecie pszczelarzy oraz amatorów miodu.

Na razie skupmy się na ziołomiodach będących obecnie w obszarze naszych ostatnich zainteresowań i doświadczeń. Pomysł na taki produkt przyszedł z Rosji, kraju z bogatymi tradycjami bartnickimi, ale i zielarskimi. Nie ma zatem co się dziwić, że właśnie tam w1939 r za sprawą dr.n.med. N.P.Iorisza rozpoczęto działania zmierzające do otrzymania nowych środków leczniczych, które łączyłyby pożyteczne właściwości zarówno miodu jak i ziół. W ten sposób zaczęto badania nad ziołomiodami przygotowywanymi w taki oto sposób: mieszano syrop i łączono go z ekstraktami z ziół, taki preparat podawano pszczołom, które następnie odparowywały go, zagęszczały i mieszały ze swoimi enzymami.

Do czego doprowadził taki eksperyment? Okazuje się, że substancje aktywne z ziół zostają zachowane i wzbogacone o działanie enzymów pszczelich. Właściwie ekstrakt z całej rośliny jest znacznie bogatszy pod względem składu niż wyłącznie nektar tej samej rośliny, np. o cenne flawonoidy. Badania wykazały o wiele większą zawartość witamin i biopierwiastków w ziołomiodzie marchwiowym, którego 25g pokrywało zapotrzebowanie dobowe na wit B1, B2, C, P, PP i kwasu pantotenowego, ponadto wykryto znaczne ilości fosforu, wapnia i żelaza. Ziołomiody wykazały także większą zawartość hydroksykwasów mleczka pszczelego, co za tym idzie, prawdopodobnie także i peptydów antymikrobowych, AMP. Przypuszcza się, iż może to być związane z zaangażowaniem większej ilości młodych pszczół przy przerabianiu pokarmu podanego do ula. Wskazuje to na silniejsze działanie antymikrobowe ziołomiodu w stosunku do miodu nektarowego. Z kolei nzym pszczeli – inwertaza rozkłada sacharozę na glukozę i fruktozę tak samo jak ma to miejsce w przypadku nektaru. Eksperymenty przeprowadzono także na innych surowcach, takich jak igliwie sosny, świerku, jodły, pokrzywy, tymianku, głogu, aronii, aloesu, jeżówki.

A jak to wpływa na kondycję pasieki? Walerij A.Isodorov podaje, iż z wyjątkiem nagietka. pszczoły większość syropów ziołowych pobierała chętnie. Najkorzystniejszy wpływ na rodziny w badanej grupie surowców miała pokrzywa i jeżówka. Zaobserwowano zmniejszenie śmiertelności (pszczół?) oraz rozwój gruczołów gardzieli pszczelej. Sami zaobserwowaliśmy zwiększenie intensywności rozmnażania roju, w stopniu podobnym do tego z okresu głównych pożytków (okresu nektarowania najważniejszych roślin miododajnych)

Wrócę jeszcze do początku – skąd w takim razie całe zamieszanie? Otóż istnieje równolegle bogata tradycja mieszania ziół z miodem i takie produkty również nazywane są ziołomiodami. Te ziołomiody wywodzą się bardziej z receptur aptecznych podawanych na konkretne dolegliwości i takie receptury na pewno znajdziecie na naszej stronie. Niektóre pasieki robią również i takie ziołomiody. Osobiście uważam, że taki ziołomiód każdy mógłby przyrządzić sobie w domu samodzielnie. Niejednoznaczność nazwy wywołuje jednak zamieszanie. Niektórzy uważają ziołomiody – te przerobione przez pszczoły za „podróbki” miodu nektarowego. Przyznam, że angażowanie energii pszczelarza do zrobienia takiego ziołomiodu wraz z pszczołami jest kilkukrotnie większym wysiłkiem niż gdy pszczoły samodzielnie przerabiają sam nektar, zatem nie doszukiwałabym się tego typu skojarzeń. Osobiście podpisuję się pod słowami autora książki, która wspiera mnie przy tym artykule, iż ziołomiód jest kolejnym, równoległym produktem pszczelim, nie naśladuje miodu nektarowego, ale cechuje się własnymi walorami. Ponadto smakuje znacznie lepiej niż miód zmieszany z ziołami. I jeszcze jedno, taki ziołomiód nie ulega krystalizacji, zatem nie należy się niepokoić, że mógł zostać podgrzany. Nie byłoby takiej konieczności.

Dla mnie plusem ziołomiodu jest to, iż ekstrakt można przygotować ze świeżych ziół, ponieważ zostaje dobrze zakonserwowany. W przypadku niektórych roślin może mieć to znaczenie z uwagi na utratę niektórych substancji czynnych lub witamin w trakcie suszenia. Za plus uważam również to, że w smaczny i przyjemny sposób można uzupełnić trochę biopierwiastków, flawonoidów i innych substancji czynnych oraz poprawić odporność lub wpływać korzystnie na zdrowie. Dla mnie to też dobra alternatywa dla syropu z apteki.

Poniżej kilka tabel z cytowanej książki z przeprowadzonych badań.

W artykule oprałam się na rozdziale z książki Walerija A.Isidorowa „Alchemia pszczół”.

Polecam także treść artkułu czasopisma „Postepy Fitoterapii” autorstwa Prof.Bogdana Kędzi:

http://www.czytelniamedyczna.pl/3821,znaczenie-ziolomiodow-w-lecznictwie.html

Ziołomiody z Apiteki Ekoherbal.

dav

dav